Już jutro mamy 6 grudnia,czyli Mikołajki. Dla niektórych to zwykły dzień, ponieważ nie odczuwają go nadzwyczajnie i nie potrzebują go wyróżniać. Natomiast dla innych,ten dzień ma jakiegoś rodzaju sentyment.Dla mnie Mikołajki to niezwykły dzień. Zaczynam wtedy odczuwać coraz bardziej świąteczny klimat,który rośnie w powietrzu.Mieliśmy okazję poczuć już pierwszy śnieg.Powoli zaczynamy puszczać świąteczną muzykę,a wystrój wokół nas przybiera ciepłe,zimowe barwy.Gdy byłam małą dziewczynką, 6 grudnia był dniem pisania listu do świętego mikołaja.Kładłam go na oknie u rodziców,a gdy znikał byłam bardzo szczęśliwa.Teraz jestem już duża i chce jedynie czuć się wspaniale w świątecznym klimacie.
Bywają takie dni,że siadamy i zaczynamy przypominać sobie naszą przeszłość,która bywała wspaniała, ale też taka,której nie chcemy pamiętać .Miło jest wziąć zdjęcia,pamiętnik i się pośmiać z różnych sytuacji.Niestety tych,które nie były miłe,nie da się wymazać całkowicie,ponieważ po pewnym czasie same do nas wracają i wszystko się przypomina.Rzeczy,które się wydarzyły pokazują,że los chciał dla nas takiego życia i nic nie jest w stanie tego zmienić.Czasem chciałabym wrócic do pewnych sytuacji i nie zmieniłabym ich, bo inaczej mogłabym nie być w tym miejscu co jestem, nie robić tego co robię.Na tym to właśnie polega. Nie możemy z życia zrobić filmu, z którego ucinamy momenty, które nam się nie podobają, aby nagrać je od nowa.Nie powinniśmy się zamartwiać nad tym, ze coś może nam nie wyjść, bo życie leci dalej i to my o nim decydujemy. Sami wyznaczamy sobie granice. Niech jutro bedzie lepsze niz dzisiaj
Photo- Chojnacki photography
Witajcie!
Październik dobiegł końca, więc wypadałoby go podsumować. Szczerze, to nie spodziewałam się, że tak szybko on minie. Dla mnie ten miesiąc był jednym z cięższych miesięcy 2015 r. Każdego dni miałam mnóstwo egzaminów i testów. Gdy wracałam ze szkoły, to siadałam przy biurku i całymi wieczorami się uczyłam. Nie jestem pilną uczennicą, ale dobre oceny zawsze mnie satysfakcjonują i mobilizują do dalszej nauki. Dodatkowo wydarzyło się w tym miesiącu wiele dobrych i złych rzeczy. Czasami miałam ochotę wszystko zostawić i iść do przodu, ale coś podkusiło mnie, żeby jednak tego nie robić.Dwa tygodnie temu przejazdem odwiedziłam Berlin, który bardzo mi się spodobał. W tym poście jak sami zauważyliście nie ma moich zdjęć, ale za to są inspiracje i właśnie od czasu do czasu będę je tutaj umieszczać. Życzę wszystkim miłego tygodnia i zapraszam do komentowania. :)








































