Życie to jedna wielka przygoda. Z dnia na dzień może się coś wydarzyć czego nie bylibyśmy świadomi. Robimy to na co mamy ochotę i myślimy, że jest dla nas to dobre i każdy kto ma przeciwne zdanie jest już wrogiem. Natomiast, jak w nasze życie coś stanie na przeszkodzie i polecą słowa, które mieliśmy się na końcu języka to dopiero sobie uwiadamiamy co się dzieje wokoło. Wszystko jest dobre, ale z umiarem i gdy jest zaufanie. Jeżeli zepsujemy przynajmniej jedną z tych rzeczy to wszystko traci sens. Aby to naprawić potrzeba dużo czasu i dużego starania. Może wcześniejsza osobowość w pewnym stopniu wróci ale nigdy nic nie wiadomo.
Nadszedł czas podsumowania. Mogliście ostatnio zauważyć, że bardzo mało dodawałam swoich zdjęć z bieżących sesji. Chciałam się wam pokazać po pewnej zmianie. Od momentu jak zaczęłam chodzić na siłownie to dzięki niej zrozumiałam, że w życiu należy podejmować ryzykowne decyzje. Następnie czerpać z nich nauczkę, np: może to być sytuacja, że przez cały czas robiłam przysiady bez sztangi, a tu pewnego dnia postanowiłam ćwiczyć z obciążeniem. Na następny dzień po dobrze wykonanym treningu mamy zakwasy. Morał z tego jest taki, że jak zrobimy coś pochopnie i bez żadnych wyrzutów sumienia, później widzimy tego dobre efekty. Dzisiaj chciałabym wam pokazać efekty sesji z Chojnacki photography która wyszła tak jak przeczuwałam czyli rewelacyjnie. Jak byście sobie porównali tą sesje do tych co były robione rok temu, można zauważyć jak bardzo się zmieniłam. Nie tylko pod względem wyglądu ale również charakteru oraz poglądu na otoczenie. Pod żadnym względem nie żałuje tego co się stało, dlatego też chce Was zachęcić abyście zrobili w najbliższym czasie coś ryzykownego żebyście zobaczyli, że było warto.
Hejka :)
Jak tam u Wam pierwsze tygodnie w szkole? U mnie jest całkiem dobrze, nowa szkoła, wiele zawartych kontaktów, nauczyciele jak na razie nie wymagają za dużo, więc nie jest tak ciężko. Mamy jeszcze ładną pogodę, z której warto korzystać, tylko jest jeden jej minus. Każdy wokół mnie jest chory i również to dopadło mnie. Czuję się tragicznie. Staram się zrobić wszystko, żeby jak najszybciej stanąć na nogi, bo teraz mam bardzo dużo do roboty i choroba jest wykluczona. W tym poście mam troszkę zdjęć wspominających tegoroczne wakacje.
W dzisiejszych czasach znalezienie osoby bez telefonu w ręku jest bardzo ciężkie. Nasze pokolenie w tym momencie jest strasznie pochłonięte cybernetycznym światem i nie widzi bez niego życia. Nie ważne czy spędzają czas ze znajomymi, czy też sami. W rękach zawsze trzymamy telefon. Przyznaję, że sama nie umiem wytrzymać długo bez sprawdzenia powiadomień na smartfonie. Z czasem coraz częściej używałam telefonu i popadłam w lekkie uzależnienie. Gdy się zorientowałam, że to wszystko zabrnęło za daleko, postanowiłam to przystopować. Zaczęłam wymyślać sobie różnego rodzaju zajęcia, tylko po to, by nie zaglądać do telefonu. Na początku było ciężko, ale z czasem da się przyzwyczaić. Mogę teraz wykorzystać ten czas o wiele lepiej, niż wcześniej.





























